Na początku byłam przerażona

Marina Ogneva jest koreańską dziennikarką pochodzącą z Rosji, była dziesiątki razy w Korei Północnej. Pierwszy raz wybrała się latem, na wakacje nad morze, jak twierdzi.

Spiegel Online: Pani Ogneva, w ostatnich latach cudzoziemcy zostali aresztowani w Korei Północnej, Bałaś się jechać do tego kraju?

Ogneva: Na początku bałam się. Bałam się bardziej niż przed pierwszą podróżą do Korei. Jednakże, nie wiedziałam, czego mam się spodziewać w Korei Północnej. Często słyszałam z filmów o aresztowaniach w całym kraju. Choć obrałam plan, nie polityka, ale relaks na plaży. Kiedy rano w hotelu w Rason Jogi spojrzałam i zobaczyłam zgiełk na ulicach od razu poczułam się zrelaksowana.

Spiegel Online: Jak przygotować się do podróży?

Ogneva: Podczas podróży do azjatyckich krajów ważne jest, aby nie przenosić własnego wyobrażenia o tamtejszym życiu, gdyż można się rozczarować. Koreańczycy kochają swoją ideologię. Twierdzą, że ich kraj jest dobry.

Spiegel Online: Chcąc podróżować przez Specjalne Strefy Ekonomiczne Rason od razu można się dowiedzieć o tym, przed rezerwacją wycieczki? Jak dostać się z jednego miejsca do drugiego?

Orgneva: Podróżować bezpłatnie po całym kraju mogą tylko specjalni goście ze świata polityki i gospodarki. My mieliśmy samochód i kierowcę. Choć mówił doskonale po rosyjsku, nigdy nie był w Rosji. Zaimponował mi głęboko.

Spiegel Online: Czy przewodnik był zawsze przy Was?

Orgneva: Nie, nie był zawsze. Podczas podróży pytał nas, czy chcemy mieć wolny czas dla siebie, a on po prostu odpoczywał. Mogliśmy iść sami na plaże, jedynie do sklepu szliśmy wszyscy wraz z przewodnikiem.

Spiegl Online: Czyli mieliście swobodę? A czy były jakieś sytuacje, które nie były aż tak proste?

Orgneva: Oczywiście, zdarzały się dość nieprzyjemne chwilę. Byliśmy na koncercie dla dzieci i powiedziano nam wcześniej, że możemy przynieść słodycze. Na szczęście, część słodkości zabrałam ze sobą z Rosji i chciałam dać tym dzieciom, jednak okazało się, że tamtejsze dzieci nie mogą mieć kontaktu z zagranicznymi produktami, zrobiło nam się wówczas nieprzyjemnie i przykro zarazem.

Spiegel Online: Miałaś okazję podczas podróży rozmawiać z ludzi z Korei?

Orgneva: Nieoficjalnie, ale ludzi, których spotkaliśmy na ulicy, zawsze byli dla nas uprzejmi i chcieli zrobić na nas pozytywne wrażenie. Miałam okazje rozmawiać z masażystą w parku. Bez smart fonów i portali społecznościowych, ludzie są bardziej tam otwarci, aby rozmawiać na ulicy. Dziwili się, skąd potrafię mówić po koreańsku, odpowiedziałam, że nauczyłam się w Korei Południowej, pytali mnie jak wygląda tam życie, jak smakuję żywność oraz jakie fryzury ludzie noszą.

Spiegel. Online: Czy masz problemy z komunikacją?

Orgneva: Nie, w Korei Południowej mówi się, że język jest stary, ale to nieprawda. Koreańczycy nie mają akcentu, mówią podobnie do Korei Północnej, za wyjątkiem, że nie korzystają z międzynarodowych słów.

Spiegel Online: Masz wielu przyjaciół w Korei Południowej. Jaka była ich reakcja na twoje plany wakacyjne w Korei Północnej?

Orgneva: Byli w szoku i zapytali: Dlaczego? Czy to w ogóle możliwe? Z powodu napięć politycznych, jest to oczywiście bardzo trudne do zrobienia. Jednocześnie byli oni tak samo ciekawi jak w Korei Północnej: jak wygląda życie po drugiej stronie strefy zdemilitaryzowanej.

Spiegel Online: Co można powiedzieć im o różnicach między życiem w Korei Północnej a Południowej?

Orgneva: Nie sądzę, żeby różnice były aż tak duże. Język, kultura, kuchnia, które są podobne. Największą różnicą jest oczywiście reżim- i to głównie zmieniło styl życia i wizję.

Spiegel Online: Masz film o świętach obchodzonych w Korei Północnej, którego sama stworzyłaś. Jak za darmo pozwolono Ci go nagrać?

Orgneva: Po wejściu powiedziano nam: Fotografowanie żadnych fabryk. Sprawdzono dwukrotnie moje zdjęcie. Po wejściu, zabraniali nam przedstawianie Korei jako kraju złego i zabraniali wstawiać zakazane zdjęcia. Zrobiłam ponad 100 tyś odpowiednich zdjęć, które mogłam z czystym sumieniem wykorzystać do swojego filmu.

Autor: 
Jowita Kasiczak
Źródło: 

Spiegel

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.