Spacerując po Wyspach Normandzkich

Reklama

ndz., 09/23/2018 - 17:38 -- koscielniakk

Alderney jest jedną z Wysp Normandzkich, którą można rozkoszować się spacerując w ciszy i spokoju oraz zajadając się wyśmienitymi owocami morzą.

 

 

 

W poszukiwaniu miejsca, do którego można uciec od codziennego zgiełku, warto udać się do Alderney. Co prawda, niełatwo jest się tam dostać - Guernsey ma jedyne połączenie lotnicze, jednak planowane jest przywrócenie rejsu promem na wyspę. Na darmo oczekiwać tu można wielkomiejskich świateł i zgiełku. Można za to rozkoszować się spacerami w ciszy i spokoju oraz spróbować wyśmienitych owoców morza.

Ta malutka wyspa o długości ok. 6 km i szerokości nieco ponad 2 km, będąc najbardziej na północ wysuniętą wyspą spośród Wysp Normandzkich, leżącą w połowie drogi pomiędzy Francją i Anglią, miała od zawsze znaczenie strategiczne. Jej historia jako fortecy sięga już czasów Imperium Rzymskiego, jednak większość fortyfikacji zbudowano w XIX w., aby odeprzeć ataki Francuzów.

 

Niemiecka okupacja w czasie drugiej wojny światowej

Po zajęciu wyspy w czasie drugiej wojny światowej, Niemcy wypędzili rodowitych mieszkańców, a ich miejsce zajęli przymusowi robotnicy. Przydzielono ich do pracy przy budowie Wału Atlantyckiego - sieci bunkrów, pododdziałów i strażnic zaprojektowanych, aby bronić Kanału La Manche. W 70 lat po zakończeniu wojny, większość z nich jest w nienaruszonym stanie i oficjalnie uznaje się je za dziedzictwo kulturowe wyspy.

Św. Anna

Malutka stolica wyspy - Św. Anna, to tak naprawdę tylko kilka brukowanych uliczek przepełnionych historią. Wyspa zaczęła prosperować we wczesnych latach XVIII w. jako azyl dla statków korsarskich i piratów finansowanych przez rząd. Rodzina Le Mesurier pochodząca z Guernsey, stała się guwernatorem-spadkobiercą, zarządzającym tym miejscem jak swym własnym lennem. Trwało to do czasów zakończenia wojen napoleońskich, kiedy to zakończono działalność statków korsarskich oraz kiedy zakazano przemytu. Wtedy też ostatni z rodu Le Mesurier przekazał wyspę Koronie Brytyjskiej. W stolicy znajduje się znakomite muzeum, które oprócz zbiorów z wczesnej historii wyspy, posiada wiele zbiorów z czasów niemieckiej okupacji.

 

Ścieżka nabrzeżna

Wybrałem się na łatwy całodzienny spacer dobrze opisaną nadbrzeżną ścieżką wiodącą dookoła wyspy. Jeśli ktoś chciałby zwiedzić fortyfikacje, warto poświęcić na to kilka dni, udając się najpierw na północ od Św. Anny, a drugiego dnia skierować się na wschód. Populacja na wyspie Alderney wciąż spada i większość ludzi mieszka w stolicy, więc ta część wyspy to zupełnie wiejskie tereny.

Zaczynając wędrówkę w Porcie Braye, skierowałem się na zachód, gdzie znalazłem opustoszałe plaże i dotarłem do największej wiktoriańskiej fortecy - Fortu Tourgis. Większa jego część jest zniszczona, ale odnowiono Pododdział Cambridge, więc można zobaczyć, jak oryginalne wiktoriańskie fortyfikacje zostały zaadaptowane przez Niemców. Są nawet plany, aby postał tu niezależny kurort, ale lokalni mieszkańcy nie są zachwyceni tym pomysłem. Na zachodnim krańcu wyspy znajduje się Fort Clonque połączony ze stałym lądem brukowaną drogą. Jego właściciel Landmark Trust wystawił go na wynajem. W dalszej części wędrówki, nieopodal lotniska, minąłem zniesławiony obóz pracy Sylt. Prowadzony był przez oddziały SS i prawdopodobnie miały tu miejsce jedne z największych okrucieństw na wyspie.

Kontynuując wędrówkę w kierunku południowego wybrzeża, można podziwiać niesamowite widoki na klify i zatoki, zanim dotrze się na wały obronne Tudor w Forcie Essex. Prace zaczęto tutaj w latach 60. XVI w., ale zamku nigdy nie ukończono. W epoce wiktoriańskiej znajdowały się tu koszary i szpital wojskowy, a obecnie przekształcono go w mieszkania prywatne.

Kierując się na wschód, do Lighthouse, na wzgórzu po lewej stronie znajduje się niemiecka przeciwlotnicza wieża obserwacyjna znana jako Odeon, przypominająca sieć starych kin. Z jej szczytu rozpościerają się fantastyczne widoki na wyspę, ale żeby się tam dostać potrzebny jest klucz z biura informacji turystycznej. Jak można sobie wyobrazić, dookoła latarni są bunkry i działa, a wszystko to pozostawione na pastwę losu. Skręcając za latarnią i kierując się z powrotem warto jeszcze zatrzymać się w Bibette Head. Można tutaj zobaczyć mieszankę fortyfikacji z okresu wiktoriańskiego i z czasów drugiej wojny światowej wraz z tablicami informacyjnymi. Teren przygotowano dla turystów i wiele bunkrów jest otwartych dla zwiedzających. Jak się później okazało wysiłek przy budowie całej fortyfikacji był tylko stratą czasu - nie zaatakowano wyspy po tym jak Winston Churchill stwierdził, że walka o mało strategiczny punkt na mapie nie jest warta strat poniesionych w ludziach.

Trochę ornitologii na Wyspie Burhou

Alderney jest również rajem dla amatorów ptactwa. Warto wynająć łódź i popłynąć na Wyspę Burhou, gdzie swoje lęgowiska ma 11 gatunków ptaków. Maskonury budują tam swoje gniazda w okresie od marca do lipca i jest to punkt najdalej wysunięty na południe, gdzie można je znaleźć. Na skałach Les Etacs i Ortac są imponujące kolonie głuptaka białego, stanowiące ok. 2% światowej populacji tego gatunku. Nie wspominając już o fokach atlantyckich wygrzewających się w pobliżu rafy w Burhou.

 

Jedyna kolej na Wyspach Normandzkich

Wyspa skrywa jeszcze jedną niespodziankę - jedyną na Wyspach Normandzkich linię kolejową. Zbudowano ją w latach 40. XIX w., aby móc transportować kamień ze wschodniego wybrzeża do portu i wiktoriańskich fortów. Pierwszymi oficjalnymi pasażerami byli Królowa Wiktoria i Książę Albert, których przewieziono zaprzęgniętymi w konie wozami 8 sierpnia 1854 roku. Obecnie na wyspie nie ma już śladów po rodzinie królewskiej, ale w letnie weekendy, stare wagony londyńskiego metra przewożą turystów z Braye do Mannes, na dystansie krótszym niż 1 km.

 

W pigułce

DOJAZD: Aurigny zapewnie codzienne, bezpośrednie połączenia do Alderney z Southampton i z Guernsey. Do Guernsey można również dolecieć z Brystolu, Dinard, regionu East Midlands, Grenoble, Leeds Bradford, londyńskiego Gatwick i Stansted, Manchesteru i Norwich oraz przesiąść się na lot do Alderney.

POBYT: Hotel de Havelet to wygodne miejsce na pobyt w Porcie Św. Piotra w Guernsey.

JEDZENIE: The Brasserie w starym rządowym hotelu (the Old Government House Hotel and Spa) oferuje dobre jedzenie w stylowym wnętrzu.

Farm Court, w cichej i spokojnej części Św. Anny to przyjemny pensjonat w Alderney.

Luksusowy butik Braye Beach Hotel znajduej się tuż na wybrzeżu i ma świetną restaurację.

Le Pesked oferuje prawdziwe francuskie jedzenie w centrum Św. Anny.

WIĘCEJ INFORMACJI: Odwiedź Guernsey (Visit Guernsey) zawiera informacje o wyspie Guernsey. Odwiedź Alderney (Visit Alderney) zawiera informacje o wyspie Alderney.

 

 

Autor: 
Rupert Parker/Tłum. Agata Brzezińska
Źródło: 

thetravelmagazine.net

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama