Elfy zatrzymały projekt budowy drogi w Islandii

Reklama

wt., 05/24/2022 - 23:09 -- MagdalenaL

Choć nie przyznają się do tego otwarcie, wielu Islandczyków wierzy w elfy. Dla osób postronnych może się to wydawać niczym więcej niż uroczym dziwactwem, jednak narażenie się na gniew tych „ukrytych ludków”, jak się je nazywa, może mieć katastrofalne skutki. Wystarczy zapytać robotników, którzy w 2013 r. zostali zatrudnieni do budowy nowej drogi przez pole lawy.

 

Elfy na Islandii

Według badań około dwie trzecie Islandczyków wierzy w elfy i nietrudno zrozumieć, dlaczego tak jest. Badacze od dawna twierdzą, że wiara w zjawiska nadprzyrodzone po prostu dostarcza ludzkiej psychice łatwych wyjaśnień dla tego, co niewyjaśnione, a Islandia, ze swoim dziwnym pięknem i wyzywającym krajobrazem, z pewnością ma co wyjaśniać. Jeśli elfy miałyby mieszkać gdziekolwiek, to na pewno na Islandii.

Stało się to problemem, gdy w 2013 roku rozpoczęto budowę nowej drogi z przedmieść Reykjaviku – Gardabear – na pobliski półwysep Alftanes. Autostrada przecinałaby pole lawy (co nie jest aż tak niepokojące, jak się wydaje – w Islandii jest jej pod dostatkiem) i mijałaby kilka dużych, pozornie nieistotnych głazów. Innymi słowy, typowe elfie sprawy, dlatego robotnicy przestraszyli się, gdy zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Narzędzia znikały i pojawiały się ponownie w dziwnych miejscach, a potem koparka nie chciała się uruchomić.

 

Prawo elfów

Wieść o tym, że robotnicy podejrzewają, iż mogli naruszyć ziemię ukrytych ludów, rozeszła się po Islandii, a islandzcy obrońcy elfów głośno potwierdzili te domysły, twierdząc, że na polu lawy, o którym mowa, znajduje się kościół elfów w postaci wielkiego głazu. Połączyli siły z grupą ekologiczną Friends of the Lava, która miała bardziej akceptowalne zastrzeżenia. Złożyli petycję do islandzkiej Komisji Drogowej i Przybrzeżnej, by ponownie rozważyła budowę autostrady. Zorganizowali serię protestów w miejscu budowy, gdzie kilkaset osób rutynowo okrążało buldożery, by zapobiec budowie. W końcu zwyciężyli, gdy Sąd Najwyższy Islandii wydał wyrok na ich korzyść i zlikwidował projekt.

Wierzcie lub nie, ale to nie był pierwszy raz, kiedy troska o dobro elfów przerwała rozwój Islandii. Choć nie było o nich tak głośno, takie incydenty miały miejsce już w latach 70 ubiegłego wieku. Dzięki zamieszaniu z 2013 roku islandzka Komisja Dróg i Wybrzeża wprowadziła jednak oficjalne zasady postępowania w przypadku obaw społeczeństwa dotyczących elfów.

 

Autor: 
Autor: Karen Harris tłum. Paula Dąbek
Dział: 

Reklama