Jak się pożywić w samym sercu dżungli?

Reklama

śr., 09/23/2020 - 11:53 -- MagdalenaL

Dżungla jest światem, w którym należy przestrzegać pewnych zasad, żeby przeżyć. Każde żywe stworzenie przystosowało się do niej i nauczyło się żyć przez rozwinięcie własnych mechanizmów, by się bronić, polować i zdobywać pożywienie.

W teorii przeciętny dorosły może przetrwać bez jedzenia 70 dni, o ile tylko będzie dobrze nawodniony. Jeśli zgubisz się w samym środku dżungli, nie licz, że wytrzymasz tyle bez pokarmu – przetrwanie wymaga znacznego wysiłku fizycznego i twoje ciało nie da sobie rady bez minimum pożywienia. Nie panikuj – jeśli twój plecak jest pusty, pamiętaj, że natura ma czym hojnie zaspokoić twoje potrzeby i nie będziesz zmuszony wyczerpać całej energii na polowanie. Owady, owoce czy ryby – dżungla obfituje w pożywne dania, bogate w białka, a czasem nawet o bogatym smaku. Jednak kluczowe jest umieć rozpoznać, co można jeść, a czego pod żadnym pozorem nie wolno spożyć.

Owady, oprócz tego, że są nieocenionym źródłem białka,stanowią także obfite źródło pożywienia i są bardzo łatwo dostępne, dlatego powinny być twoją „zdobyczą” pierwszego wyboru. Nie wymagają żadnych szczególnych kompetencji kulinarnych. Twoim pierwszym terenem łowieckim powinny być pnie martwych drzew, cel termitów. Owady te są chrupiące, można je jeść na surowo i są wysoce pożywne. Uwaga: jedz tylko te czarne, białe termity mogą ugryźć.

Larwy, kolejne owady warte uwagi, są zasadniczo wszystkie jadalne. Larwy rohatyńca nosorożca zawierają więcej białka niż wołowina. Jeśli odrzuca cię ich mdły smak i jeśli jesteś w pobliżu palm kokosowych, wyrusz na poszukiwanie larw gatunku Agrianome fairmairei. Ten owad o długości dwóch centymetrów za schronienie wybiera sobie kokosy i zamieszkuje je przez wiele tygodni. Surowe mają smak mleka skondensowanego o aromacie kokosa – prawdziwy przysmak. Warto też wspomnieć, że zawierają białka, minerały oraz witaminy A i E. Jeśli natomiast najdzie cię ochota, by spróbować mrówek, gotuj je przez co najmniej pięć minut, by usunąć jad. Istnieje jeszcze wiele innych jadalnych owadów, ale jest kilka reguł, których należy przestrzegać podczas polowania. Należy wykluczyć owady o jaskrawych kolorach lub znajdujące się na odchodach – pierwsze z nich zazwyczaj są jadowite, a drugie mogą przenosić infekcje i choroby. Zachowaj ostrożność, bo miejsca, gdzie roi się od owadów, często przyciągają też pająki i węże.

Owoce, z powodu słodkiego smaku i zachęcającego kształtu, będą twoim logicznym wyborem, gdy twoje ciało będzie domagać się jedzenia – i słusznie. Bardzo niewiele z nich jest niebezpiecznych dla człowieka, a mają wiele wartości odżywczych. Warto wiedzieć, że oprócz zwykłych owoców, które można znaleźć w dżungli, takich jak banany, kokosy, mango czy jagody, również pewne niespodziewane rośliny mogą zaspokoić potrzeby twojego ciała. Jeśli znajdziesz palmę, wyciągnij i ugotuj jej serce, by pozbyć się toksyn – i możesz się delektować. Spożywać można także bambusa. Świetne źródło wapna, żelaza i witaminy C stanowią również owoce chlebowca. Najlepiej skosztować ich po upieczeniu bezpośrednio na żarze.


Owoce chlebowca

Z minimum umiejętności i praktyki, łowienie ryb jest dziecinnie proste. U nas nie brakuje pstrągów, a w dżungli królują piranie – legendy o rybach kąsających wszystko w pobliżu są nieprawdziwe. O ile tylko nie będziesz się wykrwawiał w rzece, te ryby nie wyrządzą ci żadnej krzywdy. Ich białe mięso jednak przyniesie ci wiele korzyści. Jak radzimy łapać piranie? Ze zwykłego patyka i kawałka solidnej liany skonstruuj prostą wędkę i złów swoją pierwszą piranię, używając jako przynęty małego ssaka. Po złowieniu pierwszej zdobyczy, wykorzystaj ją jako przynętę – piranie są kanibalami i rzucą się na swoją towarzyszkę, traktując ją jako posiłek.

 

 

Jeśli masz ducha i kompetencje Beara Gryllsa, nie wahaj się spróbować jadalnych osobliwości, które dżungla również oferuje, takich jak ogromne ślimaki, dziesięć razy większe niż francuskie, kajmany, małpy czy żółwie jaja.

Autor: 
Arnaud Sacleux (tłum. Ewa Ludera)
Zagłosowałeś na opcję 'w górę'.

Reklama