Najniebezpieczniejsze wyspy świata: na liście znalazła się również Poveglia

Reklama

czw., 05/13/2021 - 20:26 -- MagdalenaL

Zdjęcie: Ansa.it

Ze swoimi pięknymi plażami i krystalicznie czystym morzem, niektóre wyspy tropikalne mogą wydawać się idealnym miejscem na wakacje, ale pozory często mylą. Od plemion kanibali po różne jadowite węże, użytkownicy TikToka odkryli jedne z najbardziej niebezpiecznych wysp na świecie. Oto lista zgłoszona przez „The Sun″, która obejmuje również włoską wyspę Poveglia.

Ilha da Queimada Grande

Mała wyspa o powierzchni 430 000 m2, położona 35 km od miasta Peruíbe w stanie Sao Paulo w Brazylii, jest opanowana przez tysiące węży i ​​nie przez przypadek została określona mianem Snake Island (Wyspy Węży). Wydaje się, że na metr kwadratowy przypada aż pięć osobników żararaki wyspowej (bardzo jadowitego gatunku żmii).

Żmije, które osiągają nawet do pół metra długości należą do najbardziej trujących na świecie: wydają się mieć zdolność rozpuszczania mięsa i są w stanie zabić w ciągu godziny. Nikt nie mieszkał na wyspie od ponad wieku, legenda głosi, że piraci wypuścili węże, aby te strzegły ich skarbu, chociaż najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest to, że 11000 lat temu gady te były stopniowo wyrzucane na brzeg z powodu podniesienia się poziomu morza, co uniemożliwiło im dotarcie na kontynent. Brazylijska marynarka wojenna zakazała wstępu na wyspę wszystkim cywilom, chociaż w rzadkich przypadkach czyniono pewne wyjątki dla naukowców.

Sentinel Północny

Może z pozoru wydawać się rajem, ale wyspa Sentinel Północny znajdująca się na Oceanie Indyjskim była domem dla odizolowanego i zdecydowanie niegościnnego plemienia Sentinelczyków, które zdaje się praktykować kanibalizm od ponad 60 000 lat. Zabronione jest nawiązywanie kontaktu z plemieniem bez uzyskania upoważnienia. Amerykanin John Chau miał zaledwie 26 lat, kiedy, jak się wydaje, w 2018 roku został zastrzelony przy pomocy łuków i strzał podczas wizyty na wyspie w celu nawrócenia plemienia na chrześcijaństwo.

Rybacy, którzy towarzyszyli Chau na wyspie, mówią, że widzieli, jak plemię, całkowicie odizolowane od świata zewnętrznego, ciągnęło i grzebało jego ciało na wyspie. Wydaje się, że mieszka tam około 100 osób, w obozie złożonym z 18 chat, ale biorąc pod uwagę ograniczony kontakt, nie można tego powiedzieć na pewno. Jednak niektórzy twierdzą, że grupa po prostu chroni swoje terytorium i są źle odbierani: chcą jedynie być sami.

Bikini (atol)

Kiedyś była to rajska wyspa na Pacyfiku, aż do momentu gdy zrzucono na nią 23 amerykańskie bomby atomowe w ramach serii testów po II wojnie światowej, w tym jedną w 1954 roku, która była 1100 razy większa niż bomba atomowa Hiroszimy. W czasie testów mieszkańcy wyspy zostali przeniesieni w inne miejsca i chociaż od tego czasu życie roślin, zwierząt i oceanów wykazuje silne oznaki ożywienia, ludzie nadal nie są w stanie żyć i pracować na atolu.

W raporcie Organizacji Narodów Zjednoczonych z 2012 roku stwierdzono, że skutki promieniowania były trwałe, a ekspert wyjaśnił, że spowodowały one „prawie nieodwracalne skażenie środowiska” a wodę i żywność uznano za niejadalne dla ludzi. Brak połowów w pobliżu oznacza, że ​​życie morskie, w tym rekiny, mogło rozwijać się w okolicy, czyniąc ją popularną przynajmniej wśród nurków.

Wyspa Poveglia

Legenda głosi, że wyspa Poveglia znajdująca się na lagunie weneckiej, zwana także „wyspą zła”, jest „najbardziej nawiedzoną” na świecie, a swoją reputację zawdzięcza bardzo smutnej historii, pełnej chorób i śmierci. Makabryczna historia zaczyna się w 1700 roku, kiedy Poveglia stała się miejscem kwarantanny dla ludzi i towarów, ale także lazaretem, w którym przetrzymywano pacjentów zarazy, którzy po śmierci byli paleni i chowani na wyspie.

Mówi się, że nawet dzisiaj ludzki popiół z tych kremacji stanowi ponad 50% tamtejszej gleby. W tych latach zaczęły powstawać różne legendy i niepokojące opowieści o duchach ludzi dotkniętych straszliwą epidemią. Mało tego, w latach dwudziestych XX wieku otwarto szpital psychiatryczny, w którym lekarz przeprowadzał kontrowersyjne eksperymenty i zabiegi na bezbronnych pacjentach; później sam, być może oszalały, rzucił się z dzwonnicy.

Wyspa Gruinard

Jest to wyspa znajdujące się w Wielkiej Brytanii i należąca do archipelagu Hebrydów w Szkocji na Oceanie Atlantyckim. Wyspa, obecnie niezamieszkana, pozostawała w kwarantannie w latach 1942-1990 w związku z przeprowadzanymi tam przez armię brytyjską eksperymentami z bronią bakteriologiczną typu wąglik. Od tamtej pory nikt nie osiedlił się w Gruinard, znanym niegdyś jako „Anthrax Island” i „Wyspa Śmierci”.

Według „The Scotsman″ owce umieszczano w zagrodach, a następnie bombardowano je wąglikiem. Trzy dni później zaczęły umierać, a poziom skażenia był tak wysoki, że wyspa pozostała pod kwarantanną przez prawie 50 lat. W 1986 roku podjęto próby odkażenia wyspy przez zanurzenie gleby w 280 tonach formaldehydu rozcieńczonego w 2000 ton wody morskiej. Jednak, chociaż później sposób ten określono jako bezpieczny, niektórzy eksperci nie są do niego przekonani. Według BBC Brian Moffat, dyrektor archeologiczny wykopalisk w średniowiecznym szpitalu, wyjaśnił w 2001 roku, że jego zespół znalazł zakopane zarodniki wąglika, które przetrwały setki lat. „Jeśli wąglik jest nadal aktywny w Soutra, nie ma powodu, by przypuszczać, że nie przetrwał on w nowszych miejscach. To bardzo odporna i śmiercionośna bakteria” - dodał Moffat. Symbole oznaczające niebezpieczeństwo zostały usunięte, ale wyspa po dziś dzień jest rzadko odwiedzana. Wciąż pozostaje pozbawiona żywotności. (Źródło: „The Sun″)

Autor: 
Caterina Galloni / tłum. Izabella Saniewska

Reklama