Możliwie najlepsze warunki do nauki zdalnej na świecie

Reklama

ndz., 04/11/2021 - 14:10 -- MagdalenaL

Zdjęcie: Flickr

Czwartoklasistka z Włoch ma prawdopodobnie jedne z najlepszych warunków do zdalnej nauki na świecie - uczy się na świeżym powietrzu, a w czasie przerwy może bawić się z koniem i 350 kozami.

Każdego ranka dziesięcioletnia Fiammetta Melis pakuje swój różowy plecak i wspina się na wzgórze znajdujące się na tyłach jej domu w Caldes w północnych Włoszech. Używa telefonu mamy, by połączyć swój komputer z Internetem i uczestniczy w zajęciach online jak obecnie większość dzieci we Włoszech.

Fiammetta na wzgórzu nie jest jednak sama. Na malowniczych wzgórzach Trentino-Alte-Adige jej ojciec pasie swoje 350 kóz, a jedna lub dwie już zdążyły pokazać się za dziewczynką podczas zajęć.

- I tak umiem się skoncentrować - mówi Fiammetta. - Czasami podczas przerw pokazuję moim kolegom i nauczycielom nasze kozy i obracam komputer by mogli zobaczyć okolicę, bo wszyscy mieszkają w mieście.

Jak żyją pasterze kóz we Włoszech?

Życie córki pasterza nie jest łatwe. Fiammetta wstaje o 4.30 by pomóc ojcu przy zwierzętach. Uczestniczy we wszystkich czynnościach - od załadowania siana po związywanie je na środku drogi, jeśli wypadnie ciężarówki. Podczas gdy jej koledzy i koleżanki słodko śpią w swoich łóżkach, Fiammetta łapie kozy by pomóc przy kamieniu małych koźląt.

- Kiedy rano wstaje jest zawsze żywa, i wciąż tylko myśli o kozach, cały czas - tłumaczy ojciec Fiammetty, Massimiliano Melis. - Nawet gdy chodziła do szkoły, przed wyjściem dzwoniła do mnie z domu pytając, czy któraś z kóz urodziła, czy ta lub tamta koza urodziła koźlęta, czy są nowe kózki. Mówiłem jej, żeby myślała o szkole, i że opowiem jej wszystko gdy wróci do domu, ale tylko to ją interesowało. Mówiąc szczerze, gdy byłem dzieckiem, byłem dokładnie taki sam jak ona.

Niestety nie wszystkie dzieci tak dobrze znoszą zajęcia online. Członek rady regionu Trydent ds. edukacji Mirko Bisesti uważa, że szkoły powinny zostać ponownie otwarte.

- Mocno wierzymy w wartość i przykładamy wagę do szkoły i edukacji, szczególnie u najmłodszych. Negatywne skutki zamknięcia szkół i zajęć zdalnych bardzo nas martwią. Jesteśmy więc dumni, że w naszym regionie szkoły były i wciąż są zamknięte najkrócej. […] Ale mimo wszystko żyjemy w trudnych czasach, ponieważ niektórzy rodzice, jak w przypadku Fiammetty, nie mogą pracować z domu i są zmuszeni wymyślać alternatywne rozwiązania.

Styl uczenia Fiammetty przyciągnął sporo uwagi.  Władze lokalne zapewniły jej nowy komputer i router, dzięki któremu może uczestniczyć w zajęciach bez żadnych przeszkód. Miejscowy burmistrz Antonio Maini zawsze widywał dziewczynkę pomagającą ojcu.

- Rodzina po prostu stara się pozytywnie podejść do zaistniałej sytuacji. Biorą komputer, stolik, i dziewczynka normalnie uczestniczy w zajęciach. Mieszkańcy rejonów górskich wiedzą, jak dopasować się do nowej sytuacji, i oni to właśnie zrobili.

System nauczania domowego we Włoszech

Szkoły we Włoszech są całkowicie lub częściowo zamykane od początku pandemii. Ta sytuacja najmocniej dotyka uczniów szkół średnich, którzy uczą się zdalnie nieprzerwanie od marca 2020 roku. Szkoły podstawowe i gimnazja są otwarte w zależności od sytuacji epidemicznej w regionie. Stany zagrożenia oznaczane są kolorami - czerwonym (oznaczającym najpoważniejszą sytuację), pomarańczowym, żółtym i białym. Ostatnie rozporządzenie rządu zaostrzyło ograniczenia dotyczące szkół. Jeśli region jest oznaczony kolorem czerwonym, wszystkie szkoły (w tym przedszkola i szkoły podstawowe) muszą pozostać zamknięte.

Autor: 
Max Thurlow, Aisling Ni Chulain, tłum. Zuzanna Witt

Reklama