Bistecca alla Fiorentina – ulubiony przysmak florentczyków

Reklama

śr., 01/15/2020 - 16:31 -- Anonim (niezweryfikowany)

Stek po florencku – któż nie zna tego przysmaku, będącego perła toskańskiej kuchni, a zarazem jej wizytówką na świecie? Tysiące turystów przyjeżdża co roku do miasta Dantego, aby skosztować jego kulinarnych znakomitości. Dla rodowitych florentczyków bistecca jest natomiast święta: jest to danie – symbol, otoczone szacunkiem i będące elementem florenckiego dziedzictwa kulturowego. Oto kilka ciekawostek odnośnie tej wyjątkowej potrawy.

Zacznijmy od nazwy: około 1500 roku, podczas jednej z licznych zabaw urządzanych przez miejskie kontrady (kontrada to rodzaj bractwa złożonego z mieszkańców danej dzielnicy miasta. W średniowieczu kontrady konkurowały ze sobą o prymat w mieście podczas turniejów tradycyjnych gier zręcznościowych – przyp.tłum.) poczęstowano specjałem grupę angielskich szlachciców, którzy przyjechali odwiedzić Florencję. Mięso zasmakowało im tak bardzo, że zaczęli entuzjastycznie wykrzykiwać: „Beef Steak, Beef Steak!”, co po angielsku znaczy tyle, co „wołowina”. Florentczycy podchwycili zasłyszane słowo i zitalianizowali je, przekształcając jego oryginalną formę w wyraz „bistecca”. W ten sposób danie zyskało swoją niepowtarzalną nazwę.

Mało kto wie, że we Florencji od 1991 roku istnieje nawet oficjalna instytucja – Accademia della Fiorentina – której zadaniem jest promowanie kulinarnego skarbu toskańskiej stolicy w kraju i za granicą, a także dbanie o zachowanie tradycji jego przyrządzania.

I ostatnia rzecz: jeśli zamawiacie stek w restauracji, pamiętajcie, żeby zawsze używać pełnej nazwy potrawy, czyli bistecca alla Fiorentina. Nie wystarczy użyć skrótu myślowego w postaci La Fiorentina, bo dla Florentczyka słowo to oznacza zupełnie coś innego. Fiorentina to jego ukochana drużyna piłkarska, której kibicuje w każdą niedzielę, a nie zastępcza nazwa jego ulubionego dania.

Autor: 
Tłum. Katarzyna Berto

Reklama