Strach o bezpieczeństwo na płaskowyżu – mamy prawo ograniczyć liczbę turystów na Prekestolen

Reklama

czw., 06/03/2021 - 22:41 -- MagdalenaL

Zdjęcie: Free-Photo / Pixabay

Kierownik płaskowyżu Prekestolen  prosi o zgodę na ograniczenie liczby turystów w najczęściej odwiedzane dni. Stowarzyszenie turystyczne nazywa to ingerencją w prawo do publicznego dostępu do przyrody. Prekestolen w regionie Rogaland jest popularnym celem turystycznym w sezonie letnim.

- Wraz z oczekiwanym wzrostem liczby turystów po pandemii dojdziemy do punktu, w którym wpłynie to zarówno na wrażenia z wędrówek, jak i na bezpieczeństwo ludzi, mówi Helge Kjellevold z fundacji Preikestolen. W zeszłym roku mniej pieszych turystów dotarło na Prekestolen z powodu pandemii koronawirusa. Ale w roku poprzedzającym pandemię (2019) padł nowy rekord odwiedzających i ponad 330 000 turystów odwiedziło słynny na całym świecie płaskowyż górski w Lysefjord. W dłuższej perspektywie prognozy wskazują na podwojenie liczby zwiedzających, tj. około 600 tys. odwiedzających rocznie.

Prognozy są zgodne z najnowszą strategią turystyczną Innovation Norway. Według niej do 2030 r. turystyka międzynarodowa wzrośnie o 37,5% w porównaniu z 2019 r. Dlatego kierownik Prekestolen prosi o pozwolenie na sterowanie i wstrzymywanie ruchu turystycznego w najczęściej odwiedzane dni.

- W normalnym roku jest to wiele tysięcy pieszych turystów, którzy wychodzą na szlak np. w odstępie trzech godzin. Dalej może to powodować kolejki i złe doświadczenia.  W planach mamy wstrzymywanie turystów i sterowanie ruchem na szlaku. Coś czego nie możemy robić dzisiaj.

DNT: - To powinno być ostatecznością

Norweskie Towarzystwo Turystyczne (DNT) jest sceptycznie nastawione do tego pomysłu. DNT uważa, że wszelkie formy regulacji będą ingerować w prawo do publicznego dostępu do natury. Innymi słowy, wszyscy mamy prawo do swobodnego poruszania się pieszo i na nartach na otwartej przestrzeni.

- Bardzo dobrze rozumiem, że trzeba ograniczyć tłumy. Ale zakazy i ingerencja w prawo publicznego dostępu do przyrody powinny być absolutną ostatecznością, mówi sekretarz generalny Dag Terje Klarp Solvang. Wskazuje raczej na inne środki ograniczenia ruchu turystycznego: regulacja liczby odwiedzających poprzez przedsprzedaż biletów parkingowych i autobusowych, ograniczenia parkingowe, zamknięcie parkingu na kilka godzin rano, aby w godzinach największego ruchu można było tam dojechać tylko autobusem, a nie prywatnym samochodem, straże.

- Istnieje wiele środków, do których można się odwołać zanim zaczniemy ograniczać dostęp do miejsca turystycznego, mówi kierownik DNT.

Ma wsparcie turystów

Zarządca Prekestolen nie zgadza się, że taki przepis będzie ingerencją w prawo do publicznego dostępu do natury.

- Może się zdarzyć, że w ciągu dwóch godzin pewnego lipcowego dnia będziemy musieli uregulować natężenie ruchu, aby zapewnić zarówno odpowiednie wrażenia, jak i bezpieczeństwo ludzi. To rozsądne zmiany, mówi Kjellevold. Dostaje również wsparcie od kilku wędrowców na płaskowyżu podczas ciepłego i wspaniałego dnia na wędrówki na początku sezonu. Co warte zaznaczenia, nie ma wielkich kolejek na szlaku.

- Myślę, że należy ustalić granice. Nikt nie chce się zbyt wielu ludzi na takim płaskowyżu, tym bardziej z niebezpieczeństwami, jakie stwarza, mówi Frode Kristensen.

Autor: 
Magnus Stokka, Kjersti Hetland, tłum. Dominika Bącler
Dział: 

Reklama