Żeglarstwo w zimę: w co mam się ubrać?

Reklama

czw., 12/30/2021 - 13:26 -- MagdalenaL

Nadchodzi zima, a z nią chłód. Ale to nie powinno stanowić przeszkody do żeglowania, ani do brania udziału w regatach. Odpowiedni ubiór, ochrona przed wilgocią oraz prawidłowe odżywianie to kluczowe punkty do przezwyciężenia zimy.

Każdy producent odzieży, co sezon próbuje użyć nowych technologii, aby komfort i styl szły ze sobą w parze. Jednakże, w wielu przypadkach, najlepiej abyś to sam wybrał odzież odpowiednią w każdej sytuacji. 

Pablo Arrate; uczestnik ostatnich trzech regat Volvo Ocean Race pochodzący z miasta Santander oraz Pilar Pasanau; koszykarka i samotna żeglarka, która trzykrotnie przepłynęła przez Atlantyk, zdradzają nam swoje sposoby na żeglowanie w zimę, kiedy temperatury oscylują w granicy zera. 

Żeglarstwo, chłód i wilgoć – trzy powiązane ze sobą pojęcia

Eli Galvez: Jak przygotowujesz się do żeglowania w chłodny dzień?

Pilar Pasanau: Jestem zmarzluchem i wiem, że moimi częściami ciała, które najszybciej się ochładzają są głowa, ręce i nogi. To dlatego, nawet jeśli jest dobra pogoda, zawsze staram się zakryć te części. Kluczowym jest dla mnie zabranie kilku zimowych czapek oraz rękawiczek, które chronią przed zimnem i wiatrem. Zawsze zabieram ze sobą dwie, albo trzy pary. Na nogi stosuję tę samą technikę. Jeśli moja głowa, ręce i nogi są ciepłe, cała reszta trzyma się dobrze. 

Kiedy żegluję po morzu Śródziemnym w zimę zakładam na siebie nawet 5 warstw: dwie warstwy bielizny termicznej, kolejną, również cienką, ale z wysokim dekoltem. Trzecią warstwę stanowi polar sprzedawany w sklepach górskich, który będzie różnił się grubością, w zależności od temperatury. Ta piąta warstwa nie jest termiczna, ale izoluje od wiatru i wody. Ważne jest, aby nosić warstwy termiczne wewnątrz. Na nogach noszę mniej więcej to samo, dwa rashguardy, polar i sztormiak.

Kiedy żeglujesz w dzień, nie musisz ubierać się tak ciepło. Zazwyczaj regaty są krótkie i bardzo aktywne, nie przestajesz się ruszać i wykonywać manewrów. Do tego potrzebujesz jak najmniej warstw wygodnych ubrań. Jeśli chodzi o dłuższe regaty, musisz dobrze się przygotować i wziąć ze sobą ubrania na zmianę. Ja wkładam je do torebek próżniowych, i wyjmuję kiedy są potrzebne.

Mogłabym powiedzieć, że nie przejmuje się ochroną przed wilgocią, bo na końcu i tak będzie mi zimno. Chłód jest suchy i mogę założyć na siebie kilka warstw, ale wilgoć wchodzi w ciało, kiedy je zdejmujesz na przykład, aby iść do toalety lub umyć się. Kiedy już wejdzie do środka, ciężko jest się jej pozbyć. Jedynym sposobem jest spożycie ciepłych napoi i posiłków. 

Pablo Arrarte: Jestem zmarzluchem, ale wszystko zależy od łodzi, którą będę żeglować i warunków w jakich się znajdę. Na jachcie typu J-80, albo czterdziesto stopowym, należy wziąć pod uwagę, że w rejonie Kantabryjskim pada deszcz i grad więc będąc na pokładzie możesz zmoknąć i zmarznąć. Aktywność jest intensywna, ale należy ciepło się ubrać. Należy włożyć sztormiak, kurtkę i spodnie. Pod spodem mamy bieliznę termiczną, cieńszą lub grubszą, w zależności od temperatury i kalosze. Na górę, zwykłem wkładać polar. Wkładam również czapkę i rękawiczki. Na tego typu łodziach należy pozostać suchym. 

Jeśli planujesz żeglować kilka dni musisz przygotować się, że zmokniesz, a jednocześnie starać się żeby do tego nie doszło. Jeśli chodzi o ubrania to zalecenia są takie same jak te już wyżej wspomniane, ale należy pamiętać o zabraniu więcej ubrać na noc. W pewnych momentach, takich jak manewry, aktywności jest dużo więcej, więc bardziej się pocisz. Trzeba mieć to na uwadze i wybierać ubrania lżejsze, żeby nie pozostać mokrym. Jeśli to możliwe, na czas manewrów zdejmuję jedną warstwę. W przypadku złych warunków, kiedy wiesz że zmokniesz, ponieważ fale przykrywają pokład, a dotychczas nie wymyślono na to żadnego sposobu. Ważne jest, aby zabrać ze sobą ubrania na zmianę, aby móc regularnie zmieniać bieliznę termiczną. 

EG: Jakie jest 5 warstw ubrań niezbędnych do żeglowania i nie zmarznięcia?

PA: Kalosze, sztormiak, czapka, nieważne czy kominiarka czy zimowa, i rękawiczki. Dla mnie najważniejsze jest pozostanie suchym. Aby ochronić się przed zimnem, mógłbym okryć się śpiworem, ale trzeba pozostać suchym. 

PP: Czapka, rękawiczki, softshell, długie skarpety, mogą być narciarskie, komin, który można użyć jako drugiej czapki. Ponadto, bielizna termiczna, czyli dobra pierwsza warstwa do ochrony ciała. 

EG: Co jest najgorsze jeśli chodzi o chłód na morzu Śródziemnomorskim/Kantabryjskim?

PA: Na morzu Kantabryjskim najgorszy jest chłód i temperatura wody. Jest to też piękne, ponieważ żeglowanie w ciężkich warunkach, w dużych falach i wietrze jest ekscytujące, ale tylko na chwilę. Jeśli masz tego doświadczać przez kilka dni, chłód staje się nieprzyjemny, dlatego wszystkie załogi Volvo Ocean Race trenują na Kanarach, jako że warunki są bardzo podobne, ale z większą ilością ciepła co sprawia, że można dłużej się skoncentrować i żeglować.

PP: Na morzu Śródziemnym najgorsza jest wilgoć, ponieważ w wielu przypadkach nie jesteś świadomy jej obecności, a jak już wejdzie w ubrania, ciężko się je pozbyć.

EG: Zdradźcie nam swoje sposoby na przezwyciężenie chłodu

PA: Dla mnie krążenie krwi do głowy, stóp i dłoni jest sprawą podstawową. Dlatego nauczyłem się nosić skarpetki i ubrania, które nie uciskają i nie odcinają krążenia. Na rękach staram się trzymać gumki od sztormiaka tak luźno, jak to tylko możliwe, żeby nie dostała się do nich woda, to samo dotyczy mojej szyi. Z drugiej strony, nigdy nie zdejmuje kominiarki, ponieważ zimna woda na mojej głowie bardzo mi przeszkadza. Używałem jej nawet na równiku.

Dawno temu, choć teraz już ich nie używam, stosowałem gorące okłady (Hand Warmer), które przykładałem do każdej części ciała, jaką tylko można sobie wyobrazić. Są zbawienne, ale stanowią dodatkowy ciężar, który trzeba wozić na łodzi, wystarczają na kilka godzin, a potem trzeba je wozić, bo nie ulegają biodegradacji. Jest to luksus, który może być używany do rejsów, ale nie do wyścigów.

PP: Zanim całkowicie zmarznę, staram się jeść gorące rzeczy. Bardzo lubię herbatę i jest to najlepsza rzecz, jaką można zrobić przed tym jak zmarzniesz. Ważne jest też jedzenie, a to, co działa na mnie najlepiej, to orzechy, które dają mi dużo energii. Jeśli to nie działa, mam inne sposoby, trochę dziwne, ale działają dla mnie. Ponieważ wiem, że moje serce jest pompą, myślę o tym i koncentruję się na tym, że przesyła ono ciepłą krew z serca do rąk, stóp i głowy. Mentalnie śledzę ciepłą krew mnie! Przychodzi moment, kiedy czuję, że moje ręce stają się cieplejsze. Może to moja wyobraźnia, ale to naprawdę działa. Kiedy przestaję o tym myśleć, moje ręce znów stają się zimne.

Myślę, że zimno jest do pewnego stopnia psychologiczne, choć dochodzi do punktu, w którym mówimy o temperaturze fizycznej i hipotermii, która jest poważniejsza.

EG: Jak znaleźć równowagę między komfortem, a nie zmarznięciem?

PA: Kiedy płyniesz prosto i aktywność fizyczna nie jest tak intensywna, powinieneś założyć tyle odzieży, ile potrzebujesz, aby utrzymać ciepło. Jeśli jest ci zimno, przestajesz prawidłowo myśleć i nie myślisz prawidłowo, nawet jeśli się ruszasz, aby to zwalczyć, nie jesteś tak skuteczny. W przypadku zmiany aktywności należy zaplanować z wyprzedzeniem, tak aby można było zdjąć kilka warstw przed rozpoczęciem manewru i zapewnić sobie większy komfort. W każdym razie, lepiej marznąć niż czuć się niekomfortowo.

PP: Najpierw musimy poznać siebie. Musimy wiedzieć, gdzie jest granica, jeśli chodzi o liczbę warstw, aby nie zmarznąć i nie spocić się w czasie największej aktywności. Staram się nosić profesjonalne ubrania i zakładać je warstwowo. Wszystko zależy od tego, jak bardzo jest ci zimno, ja mam bardzo mało tkanki tłuszczowej i to widać. Staram się utrzymać komfortową temperaturę ciała, ale bez uczucia gorąca, w przeciwnym razie robię się senna. To jest znalezienie tego punktu zimna, gdzie z jedną warstwą więcej, będzie mi ciepło. Kiedy aktywność na łodzi jest bardzo wysoka, rozpinam je.

EG: Jakich rad udzielilibyście naszym czytelnikom przed wyruszeniem na żagle tej zimy?

PA: Wszystko, co łatwe, jest miłe, ale i rutynowe. Żeglowanie w słońcu jest bardzo przyjemne, ale żeglowanie w zimnie, zazwyczaj tutaj na północy, przynosi duże fale i wiatr, co jest świetną zabawą. Kiedy wypływasz w takich warunkach, uczysz się żeglować, a kiedy żeglujesz po Morzu Śródziemnym, wszystko wydaje się łatwiejsze. Ponadto, tutaj w Santander, wychodzenie na zewnątrz dobrze ubranym jest jedynym sposobem na utrzymanie żeglarstwa w zimie. Jest to swego rodzaju osobista przewaga, szczególnie w regatach, bo pokonanie rywala, który ma tak samo zły czas jak ty, jest zawsze na plus.

PP: Powinni wychodzić na zewnątrz w słoneczne dni, nosić kilka warstw termicznych pod spodem, a przede wszystkim utrzymywać ciepło głowy i kończyn.

Dla mnie najlepszym czasem na żeglowanie po Morzu Śródziemnym jest zima. W styczniu antycyklon wkracza na Półwysep Iberyjski, a dni są bardzo ciepłe. To jak żeglowanie w lecie, ale nieco chłodniejsze. Dobrą rzeczą jest to, że słońce świeci tu przez cały dzień i można żeglować aż do zachodu słońca przy przyjemnej temperaturze.

Autor: 
Autor: Eli Galvez Tłumaczenie: Julia Śliwak

Reklama