Nauka kitesurfingu w najbardziej wietrznym mieście Afryki

Reklama

ndz., 08/22/2021 - 01:27 -- MagdalenaL

Podczas wędrówki przez plażę w marokańskim mieście portowym As-Suwajra, na której spotkać można bezproblemowych mieszkańców, natknąć się na wielbłądy i konie, a także podziwiać sporych rozmiarów wydmy, można by pomyśleć, że czas stanął w miejscu.

As-Suwajra jest popularna wśród ludzi kreatywnych już od osiemnastego wieku. Bogata kultura i stare tradycje sprawiają, że jest to tętniąca życiem, ale wyluzowana Medyna, w której można zobaczyć lokalne rękodzieło i odwiedzić restauracje, butiki i bar Taros na dachu. To wszystko to jeden wielki magnes na aktorów, artystów, pisarzy i muzyków, a także na turystów szukających spokojniejszej marokańskiej ucieczki.

Jednym z najbardziej znanych gości As-Suwajry jest Jimi Hendrix. W lato 1969 roku przybył do miasta na 11-dniowe wakacje. Wizualnie w Medynie niewiele się zmieniło od tamtego czasu.

Gdzie w Afryce można uprawiać kitesurfing?

Istnieje kilka marokańskich miejsc popularnych wśród kitesurferów: Tanger, Tahadar i Azammur. Niemniej, As-Suwajra jest corocznie magnesem na kitesurferów w okresie od kwietnia do września ze względu na swój wiatr. Jest to miasto znane z bycia najwietrzniejszym w całej Afryce.

Pierwszy poranek w najwietrzniejszym mieście Afryki był spokojny, powietrze stało w miejscu. Były to warunki dalekie od idealnych do kitesurfingu.

Jednym z najpopularniejszych miejsc dla miłośników wodnych sportów ekstremalnych jest centrum Explora Watersports, a ja byłem w As-Suwajrze po to, aby dowiedzieć się dlaczego.

Dołączyłem do grupy na plaży, aby uczestniczyć w zajęciach rozciągania i fitnessu. Wszyscy byli tam, aby świetnie się bawić, nauczyć się kitesurfingu lub polepszyć swoje umiejętności. Szybko zawierano nowe znajomości.

Poranek spędziliśmy na nauce surfowania podczas oczekiwania, aż wróci wiatr. Byliśmy odziani w pianki, wyposażeni w deski i pozytywne nastawienie.

Nasz przewodnik, Momo, eskortował nas do brzegu morza, poinstruował o podstawach i pokazał, jak utrzymać równowagę. Ruszyliśmy w stronę Atlantyku z deskami. Reszta należała do nas.

To była szybka nauka. Po tym, jak deska wraz z siłą fal kilka razy mnie zmiotły, udało mi się w końcu wejść na deskę i złapać falę. Wymagało to wytrwałości, dobrych instrukcji i równowagi.

Wprowadzenie do kitesurfingu

Nieco później nasz wysiłek został nagrodzony wiatrem. Szybko zebraliśmy się z powrotem do centrum Explora Watersports i nałożyliśmy uprzęże.

Podczas intensywnej sesji treningowej dowiedzieliśmy się co nieco o sprzęcie, jak przymocować latawiec i jak bezpiecznie go kontrolować. Było jasne, że dopóki instruktorzy nie stwierdzili, że jesteśmy gotowi, nie było mowy o zbliżeniu się do wody.

Kilka godzin później w zasadzie byliśmy gotowi do próby lotu latawcem przymocowanym w pasie do uprzęży. Każdy latawiec pojedynczo był wyrzucany w powietrze. Bezpośrednią reakcją było złapanie i trzymanie się kurczowo poręczy, co było kompletnym przeciwieństwem tego, co powinniśmy byli zrobić.

Aby uzyskać kontrolę nad latawcem konieczne jest delikatne trzymanie się drążka. Zadanie było utrudnione, bo wiatr się wzmagał, a latawiec kontrolował mnie. Spędziłem trochę czasu będąc ciągnięty przez plażę, jednak wraz z praktyką i pragnieniem nie bycia wyśmianym przez przechodniów razem z resztą grupy byliśmy gotowi, by wejść do morza.

To tutaj przekonaliśmy się, że latawiec jest w stanie nieść ciężar ciała przez wodę.

Sterowanie latawcem poprzez delikatniejszy chwyt i utrzymywanie go w powietrzu, a jednocześnie obracanie go w ósemki sprawiło, że zacząłem czuć, że ciągnę się po wodzie. Z uczuciem spełnienia postanowiliśmy zrobić sobie przerwę na późny obiad.

Chwila sukcesu

Kiedy wróciliśmy do wody, każdy z własnym trenerem i co najmniej 30 metrami oceanu dla siebie, stało się dla mnie trudne nabranie rozpędu bez latawca ciągnącego mnie w kierunku przeciwnym od deski. Poskutkowało to kilkukrotnym opadnięciem latawca.

Dzięki nieziemsko cierpliwemu instruktorowi Mehdiemu udało mi się obrócić deskę w tej samej chwili, w której latawiec zaczął mnie unosić. Przed spadnięciem do wody byłem niesiony przez około metr w powietrzu.

Jedynym sposobem na zostanie na desce są ciągłe próby. Po kilku godzinach byłem w stanie stać na desce, a wiatr i fale rozbryzgiwały się na mojej twarzy pomiędzy falami.

Przyszłość kitesurfingu

Kitesurfing wciąż zyskuje na popularności. Jest najnowszą dyscypliną sportową, która dołączyła do reszty konkurencji na igrzyskach, a po raz pierwszy zostanie pokazana w 2024 roku w Paryżu. Niestety sam nie jestem przekonany, czy moje umiejętności wystarczą, aby wziąć udział w zawodach.

Autor: 
James Clark / tłum. Marta Gołaszewska

Reklama