Machu Picchu: szlakiem Inków

Reklama

sob., 12/12/2020 - 12:00 -- MagdalenaL

Istnieje wiele sposobów, aby dostać się do Machu Picchu, ale najlepszą opcją jest ścieżka Inków - niesamowite, jedyne w swoim rodzaju przeżycie!

Najważniejsza i najbardziej rozległa ścieżka w Ameryce powstała w XV wieku. Zbudowali ją Inkowie, by połączyć Cuzco z resztą swego imperium, które rozciągało się od Ekwadoru po Chile. Szlak nie przetrwał w całości do dzisiejszych czasów, ale zachował się pewien mityczny odcinek drogi, oczarowujący śmiałych podróżników przemierzających tę trasę. Mowa o 45 kilometrach, które prowadzą do jednego z 7 Cudów Świata Nowożytnego. Droga wymagająca i pełna niesamowitych krajobrazów, nagrodzona kojącym widokiem Machu Picchu - widokiem, który podziwiali Inkowie z Puerta del Sol, 600 lat temu.


Patrzeć tak, jak dawniej.

 

Najlepsze warunki podróży wymagają wyboru odpowiedniego przewodnika, dobrego planu (by uniknąć tłumów czy pory deszczowej), wcześniejszego przygotowania fizycznego, a przede wszystkim rezerwacji z co najmniej 6-miesięcznym wyprzedzeniem, gdyż ilość miejsc na dzień jest ograniczona.

Przemierzanie szlaku

Istnieje kilka sposobów dotarcia do Machu Picchu, ale piesza wędrówka plus odkrywanie po drodze pozostałości starożytnej cywilizacji jest najbardziej awanturniczą i satysfakcjonującą opcją. Klasyczny szlak Inków można pokonać w pięć, cztery lub dwa dni. Metą jest Puerta del Sol. Można także dojść do Machu Picchu wyruszając z innych miejsc z regionu. Każde z nich nagrodzi przybysza innymi krajobrazami i doświadczeniami. Przedstawiamy najpopularniejsze trasy.

4-dniowy szlak Inków

W Piskacucho, położonym na 82. kilometrze drogi z Cuzco w kierunku Aguas Calientes, zaczyna się 45-kilometrowa wędrówka. Trwa cztery dni i prowadzi na wysokość 4300 m. Noclegi odbywają się w obozowisku. Na trasie zwiedza się stanowiska archeologiczne Llactapata, Runkurakay, Sayacmarca, Phuyupatamarca i Wiñaywayna.


Stanowisko archeologiczne Sayacmarca.

 

2-dniowy szlak Inków

Na 104. kilometrze znajdujemy Chachabamba - punkt wyjścia dwudniowej wędrówki na szlaku Inków. Ma trudny początek, z około 4-godzinną stromą wspinaczką do Wiñay Wayna. Od tego miejsca teren staje się troszkę bardziej płaski. Trasa jest idealna dla tych, którzy nie mają dużo czasu, ale chcą sami, osobiście, wkroczyć do ruin przez Puerta del Sol. Ponadto, podróżni nocują w Aguas Calientes, więc jest to wygodna opcja dla tych, którzy wolą wypoczywać w hotelu.

5-dniowy szlak Inków: droga Salkantay

Ci, którym nie uda się zarezerwować miejsca na szlak Inków na czas, mogą zdecydować się na bardziej odważną i trudniejszą propozycję: ścieżkę Salkantay. Pięciodniowa trasa, prowadząca przez dzikie góry, których najwyższym szczytem jest Salkantay (6271 m). Ta ścieżka prowadzi na wysokość 4600 m i przechodzi przez lodowce Salkantay, a następnie opada między dolinami. Alternatywa odpowiednia jedynie dla dobrze przygotowanych osób, które nie mają choroby wysokościowej.

Szlak Inków

W Ollantaytambo, kluczowym punkcie Świętej Doliny Inków, czeka pociąg, który zabierze nas na początek starożytnego szlaku Inków. Podczas podróży, pociąg przejeżdża wzdłuż potężnej rzeki Urumbamba.


Wszystko zaczyna się od tego pociągu.

 

Zaczynając od Chachabamba czy wyruszając z Piskakuchu (do którego zabierze nas autobus z Cuzco), będziemy musieli przejść przez wiszący most nad rzeką, by zagłębić się w historię cywilizacji, która nie ma sobie równych. Po przejściu przez kontrolę paszportową, rozpocznie się nasza przygoda. Przekroczymy strumienie oraz starożytne pola tarasowe wzdłuż zniszczonych ścieżek i ciągnących się w nieskończoność stopni, które kiedyś zbudowali Inkowie.

W przypadku 4-dniowej trasy, pierwszy dzień będzie spokojnym treningiem w porównaniu z tym, co czeka nas później. Długi odcinek drogi biegnie płasko przy rzece, a następnie stopniowo wznosi się przez dolinę. Pięć godzin później docieramy do obozowiska. Drugi dzień jest najtrudniejszy ze względu na wyczerpujące zbocza, które łączą inkaskie ruiny, zmieniające się krajobrazy tundry i lasów mglistych z ośnieżonymi szczytami Andów w tle. Nocleg pod rozgwieżdżonym andyjskim niebem pomoże nam odzyskać siły, by kontynuować trasę między kolejnymi pozostałościami archeologicznymi, różnymi punktami geodezyjnymi zaznaczonymi na ziemi oraz panoramicznymi widokami pełnymi kwiecistych łąk i lagun. Coraz bliżej celu, spotykamy się z tymi, którzy dołączają do dwudniowej trasy. Ślady Inków stają się coraz bardziej widoczne, a emocje atakują nas z większą mocą.


Luksus spania pod andyjskim niebem.

 

W otoczeniu gór, każdy przystanek jest idealnym punktem widokowym, niezwykłym miejscem, by zatrzymać się przed tarasami zdobiącymi stoki, podczas gdy rzeka Urumabamba przepływa wijąc się wśród nich.

Po przekroczeniu gór, doświadczeniu zróżnicowanych andyjskich krajobrazów oraz wchodzeniu i schodzeniu po stromych kamiennych stopniach szlaku Inków, zaskakuje nas drewniany znak z nazwą Intipunku. Dotarliśmy do końca trasy - Puerta del Sol. Wyczerpanie i ekscytacja łączą się w plątaninę uczuć, które nasilają się wraz z kolejnym krokiem, a naszym oczom ukazuje się bajeczny widok Machu Picchu. Zmęczenie ustępuje miejsca podekscytowaniu, które sprawia, że czujemy się częścią spektakularnego otoczenia. Niegdyś, całe miasto zniknęło na wieki, skryte pod rozległą roślinnością tego miejsca, a teraz zaprasza nas do uczestniczenia w jego niesamowitej historii.


Nagroda znajduje się na końcu drogi.

 

Autor: 
Elena Ortega, Tłum. Renata Czop
Zagłosowałeś na opcję 'down'.

Reklama