Czy warto odwiedzić Norwegię zimą?

Reklama

wt., 11/03/2020 - 16:08 -- MagdalenaL

Norwegia – kraj pełen pięknych szlaków, bujnej roślinności i spektakularnych widoków na słynne klify takie jak Preikestolen czy Trolltunga, w sezonie letnim przyciąga ogromną liczbę turystów. Miłośnicy górskich wędrówek, ciekawych formacji skalnych i obcowania z naturą znajdą tu szereg ciekawych atrakcji i aktywności, które sprawią, że urlop w Norwegii przez długi czas będzie wspominany z uśmiechem na ustach. Wiosenne i letnie miesiące roku są w tym kraju niezwykle urokliwe, jednak Norwegia staje się coraz popularniejsza w sezonie zimowym. Miłośnicy zimowych krajobrazów zachęcają do podróży po tym kraju także w listopadzie, grudniu i styczniu. Co przyciąga turystów do zaśnieżonej Norwegii poza sezonem letnim?

1. Zorza polarna

Najprawdopodobniej jedno z najpiękniejszych zjawisk przyrodniczych. Zorza polarna, czyli aurora borealis, swoją nazwę zawdzięcza rzymskiej bogini jutrzenki (Aurora) i północnemu wiatrowi (Boreas). Co roku, od listopada do marca, na północnych terenach Norwegii, masa podróżników zaopatrzona w ciepłe stroje i aparaty fotograficzne, spędza wieczory i noce na mrozie w celu uchwycenia niezwykłych świateł na niebie. Zorza przybiera różne kolory i kształty – najczęściej pojawia się w kolorze zielonym, a także w niebieskim, różowym, fioletowym lub czerwonym. Aurora borealis pojawia się w postaci promieni, łuków i rozległych pasm. Nie każde poszukiwanie zorzy kończy się sukcesem. Wiele zależy od warunków atmosferycznych, a czasem pogoda bywa na tyle kapryśna, że poszukiwacze zorzy wracają do Norwegii kilka razy w roku.

2. Fiordy pokryte śniegiem

Miłośnicy natury, a zwłaszcza jej zimowych odsłon, z pewnością zauroczą się w norweskich fiordach pokrytych śniegiem. Zaśnieżone klify odbijające się w tafli krystalicznie czystych zatok i jezior to widok przypominający magiczną krainę lodu. Spacer przy takiej scenerii niewątpliwie dostarczy wielu emocji, a także inspiracji fotograficznych.

3. Psi zaprzęg

Według historyków, tradycja psich zaprzęgów sięga czasów przed nasza erą i została wymyślona przez Eskimosów. Także w Norwegii, w dawnych czasach, psie zaprzęgi były najszybszym i najskuteczniejszym sposobem na przewóz ludzi i artykułów przez zaśnieżone drogi tego kraju. Psy były niezwykle zdyscyplinowane, posłuszne i przede wszystkim odporne na ciężkie warunki pogodowe. Dziś jest to jednak z najpopularniejszych atrakcji turystycznych w kraju. Jeszcze większą atrakcją jest możliwość uczestnictwa w psim zaprzęgu jako przewodnik – po krótkim szkoleniu dotyczących podstawowych komend, uczestnicy mogą na własnej skórze poczuć się jak przewodnik stada.


Zimowe krajobrazy w Ersfjordbotn (fot. Natalia Szafraniec)

 

4. Renifery

Podróż do Norwegii to również możliwość zobaczenia reniferów – zarówno tych dzikich, jak i hodowlanych. Dzikie renifery często widywane są na zaśnieżonych polanach, przy drogach i mało zamieszkałych terenach. Na północy kraju ogromną liczbę reniferów udomowili Saamowie - potomkowie rdzennych mieszkańców Skandynawii. Udostępniają oni swoje farmy turystom, którzy mogą zobaczyć renifery z bliska, dotknąć je, nakarmić, a także wybrać się na wycieczkę zaprzęgiem prowadzonym przez te zwierzęta.

5. Kultura Saamów

Odwiedziny na farmie reniferów to świetna okazja na poznanie bliżej kultury Saamów. Saamowie nazywani są również Lapończykami i od wielu lat zamieszkują północne części Skandynawii. W przeszłości zajmowali się polowaniem, hodowlą reniferów, a także rybołówstwem - te aktywności pozostały dla wielu z nich głównym zajęciem do dziś. Tradycja jest dla nich niezwykle ważna – nadal kultywują swoje obyczaje, praktykują szamańskie rytuały, tworzą folklorystyczną muzykę, elementy niektórych animistycznych wierzeń wciąż są tu żywe, a o wszystkim chętnie opowiadają podróżnikom w tradycyjnych namiotach przy rozpalonym ognisku.

Autor: 
Natalia Szafraniec

Reklama