Rajska wyspa na Morzu Karaibskim – Caye Caulker

Reklama

pon., 11/09/2020 - 16:26 -- MagdalenaL

Odpływając 32 km od Belize City, na błękitnych wodach Morza Karaibskiego, znajduje się miejsce, które ma wiele wspólnego z wyobrażeniem raju. Pastelowe kolory otaczające wyspę Caye Caulker, muzyka reggae, olbrzymie palmy, uśmiechnięci mieszkańcy, delikatny piasek i napływająca z każdej strony aura spokoju i relaksu sprawiają, że dla wielu podróżników ta wyspa pozostaje w pamięci jako prawdziwa kraina beztroski.

Po dopłynięciu na wyspę wystarczy parę sekund, by całkowicie poczuć klimat Caye Caulker. Szum fal miesza się z dochodzącą z pobliskiej kawiarni radosną muzyką reggae, uśmiech nie znika z twarzy mieszkańców, a ich kolorowe domki w otoczeniu egzotycznej roślinności dodają niezwykłego uroku temu miejscu. Witamy w raju!

Caye Caulker to urokliwa wyspa koralowa zlokalizowana w dystrykcie Belize, która słynie z przepięknych raf koralowych i niepowtarzalnej atmosfery. Z roku na rok staje się coraz częściej odwiedzanym miejscem przez turystów podróżujących po Ameryce Łacińskiej.

Turystyka jest tu głównym źródłem dochodów. Mieszkańcy tworzą niewielkie biura podróży i oferują szereg ciekawych aktywności. Największą popularnością cieszy się wycieczka do Blue Hole – głęboką na 124 metry studnię, w której miłośnicy nurkowania mogą podziwiać niesamowite gatunki roślin i zwierząt – możliwość zobaczenia z bliska rekinów w ich naturalnym środowisku, dla niektórych może być maksymalnie ekstremalną rozrywką, jednak dla wielu jest to spełnienie marzeń. Organizowane są też inne wycieczki – snorkeling poza Blue Hole, kajakowanie, a także wędkowanie.

Inni mieszkańcy wyspy skupili się na tworzeniu oryginalnych restauracji, a szczególną uwagę zwrócili na wystrój wnętrz – kolorowe, niewielkie knajpki pełne dekoracji w stylu rastafari sprawiają, że w tak urokliwym miejscu czas przestaje mieć znaczenie – w końcu mottem wyspy jest krótki tekst „go slow”. Innym źródłem dochodu na wyspie jest rybołówstwo – w restauracjach serwowane są najświeższe ryby i owoce morza. Co ciekawe, Caye Caulker leży na szlakach migracyjnych homarów, a według opinii mieszkańców to właśnie tu można zjeść najlepszego homara na świecie.


Plaże na Caye Caulker (fot. Natalia Szafraniec)

Kolejną zaletą tego miejsca jest brak zanieczyszczonego powietrza – nie ma tu ruchu samochodowego, a głównym środkiem transportu jest rower. Na wyspie nie znajdziemy także wysokich budynków i hoteli, które mogłyby przytłaczać swoją wielkością – w zamian otrzymujemy możliwość noclegu w małych, uroczych domkach, poznając gospodarzy, ich kulturę i styl życia. Mieszańcy uwielbiają kontakt z turystami, sami również chętnie dzielą się swoimi prywatnymi historiami. Warto spędzić czas na integrację, długie rozmowy i wspólną degustację popularnego koktajlu – „Rum Puch”.

Wieczorami klimat wyspy lekko się zmienia – zamiast spokojnego reggae, ulice wypełnia latynoska muzyka, a mieszkańcy wspólnie gotują, rozmawiają i tańczą w rytm energicznych karaibskich dźwięków. Na szczególną uwagę zasługuje plaża Koko, słynna z baldachimów na wodzie i wieczornych imprez w belizeńskim stylu.

Spacer po tej niesamowitej wyspie sam w sobie jest idealnym sposobem na relaks. Plaże na Caye Caulker obfitują w kolorowe hamaki zawieszone między palmami, z których można podziwiać krystalicznie czyste morze i błękitne, pełne słońca niebo. Całość tworzy widok spotykany na pocztówkach lub katalogach podróżniczych oferujących rajskie wakacje. Mieszkańcy pozdrawiają turystów słowami „witajcie w domu” – i właśnie tak komfortowo i swobodnie można poczuć się na Caye Caulker.

Autor: 
Natalia Szafraniec

Reklama