Chcesz się napić dobrej kawy? Zapraszamy do Norwegii

Reklama

wt., 08/11/2020 - 10:39 -- AleksandraJ

W ostatnich latach liczba palarnii kawy w Norwegii gwałtownie wzrosła, a sposób w jaki Norwegowie wypalają swoją kawę przyciąga ludzi z całego świata. Eksperci od kawy uważają, że dzieje się tak z powodu bardzo wysokiej jakości produktu.

 

Aromat świeżo palonych ziaren kawy przenika przez drzwi palarnii kawy w Ålesund. Wewnątrz pokrytego betonem pomieszczenia, za barem kawowym oraz kilkoma solidnymi drewnianymi drzwiami wypala się 60 ton kawy rocznie.

Jeśli chcesz zaspokoić najbardziej wymagające kubki smakowe miłośników kawy, nie możesz być leniwy. Partnerka i przedsiębiorca kawowy Anne Birte Hanken jest zafascynowana zainteresowaniem kawą turystów spoza Norwegii.

- Ludzie zdali sobie sprawę, że jesteśmy krajem wielokrotnie nagradzanym w wypalaniu kawy. Na instagramie dostajemy wiele zapytań i maili od osób zainteresowanych naszą działalnością.- mówi kobieta.

Anne Birte uważa, że sukces Norwegii pochodzi z silnej tradycji kawowej ( przecież dzień bez fiki- przerwy na kawę- dniem straconym), dobrej gospodarki, a także ze sposobu w jaki norweskie palarnie traktują swoje surowce, mianowicie z szacunkiem i zainteresowaniem.

Od suszonych ryb po światowej klasy kawę

Norweska kultura kawowa sięga kilkuset lat wstecz. Tak naprawdę wszystko zaczęło się od suszonej ryby.

- Wyeksportowaliśmy ryby do Brazylii i w zamian dostaliśmy wysokiej jakości kawę. Utrzymaliśmy tę jakość. Ważne jest, żeby importować zieloną kawę i spalać ją lokalnie. Wtedy jej smak będzie najlepszy. - mówi Marit Lynes, dyrektor generalny Norwegian Coffee Information.

Norwegia jest znana na całym świecie z wyjątkowo lekko palonych kaw. Kobieta mówi, że nie chce przypalonego smaku, chce podkreślić to, co jest w ziarnie. Ma taką możliwość, ponieważ palarnie kawy w Norwegii należą do światowej czołówki.

John Arild Stubberud jest specjalistą od kawy w Salzburgu ( Niemcy) i szkoli sędziów do mistrzostw kawy na całym świecie. Jego zdaniem Norwegia to najlepsze miejsce do sięgnięcia po doskonałej jakości kawę. Ciekawym faktem jest to, że wiele palarnii za granicą noszą norweskie nazwy, takie jak Fjord, czy Scandinavian Embassy.

Pojechał rowerem z Trondheim na kawę

Anne Birte mówi, że turyści przybywają z dalekich stron, żeby poznać smak kawy z Ålesund, zarówno Europejczycy, jak i Amerykanie są chętni, żeby spróbować tego niesamowitego smaku.

- Pewnego dnia kilka lat temu, ktoś z Portland podszedł do drzwi, była to osoba w  masce. Powiedziała, że przyjechała tu specjalnie rowerem, aż z Trondheim, aby spróbować tej sławnej kawy. - raportuje kobieta. -Tego lata większość gości to miłośnicy kawy z Norwegii, jednak zagraniczni goście też się pojawiają. Dzień przed wizytą NRK w palarnii zawitali niemieccy pisarze kulinarni zainspirowani norweskim sposobem palenia kawy.

- Palarnia w Ålesund to doskonały przykład tego, jak podnieść poziom kulinarny, dzięki najwyższej klasy produktom. - mówi dziennikarka ds. Żywności i Napojów, Eva Reichert.

Konkurencja w jakości

Wybieranie najlepszej kawy to żmudny proces, a w Ålesund spędza się dużo czasu na degustacji różnych odmian, aby wybrać te najlepsze.

- W samej Kenii może być do 20 rodzajów kawy, których próbujemy. Wybór nie jest taki prosty, musimy upewnić się, że ta odmiana w której się zakochaliśmy będzie występować tylko w naszej palarnii. Musimy więc monitorować rynek, żeby nie wypalać dokładnie takiej samej kawy, jak konkurencja. - mówi Anne Birte.

Wśród palarnii w Norwegii istnieje konkurencja. Marit Lynes donosi, że widać ogromny popyt na kawę w lokalnych palarniach.

- Od lat 60-tych handel spożywczy rozwinął się tak, że można było transportować kawę, zachowując przy tym jej jakość. Potem palarnie zaprzestały swojej działalności. Teraz możemy zaobserwować odrodzenie małych, lokalnych palarnii, które uważają się za światowej klasy. - mówi Marit Lynes.

 

Produkt importowany stał się produktem eksportowym

Lynes twierdzi, że wypalona kawa w Norwegii jest również eksportowana do zagranicznych kawiarni i sieci. W Azji istnieje duże zainteresowanie norweską kulturą palenia kawy, a kawowi turyści co roku bardzo licznie przyjeżdżają z krajów azjatyckich.

- Wiele norweskich palarnii stworzyło dobre marki, które są poszukiwane za granicą. Przykładowo, mała palarnia w Oslo, Fuglen ma swoją siedzibę w Tokio, a teraz na powstać także w Nowym Jorku. Wychodzi na to, że kawa przekracza granice państw tam i z powrotem.- mówi Lynes.

 

Autor: 
Martyna Grygier
Dział: 

Reklama