Wino z wężem i inne dzikie pamiątki, których lepiej unikać

Reklama

pon., 09/28/2020 - 15:30 -- MagdalenaL

Wyjeżdżasz tego lata na wakacje? Jako podróżny możesz przyczynić się do ochrony przyrody. Być może rozważasz ekologiczne energooszczędne zakwaterowanie lub zapłacenie za kompensację emisji CO2 za twój lot. Podróżowanie przyjazne dla środowiska z roku na rok staje się coraz łatwiejsze.

 

Nawet firmy turystyczne przyłączają się do inicjatyw i składają nowe deklaracje przeciw nielegalnemu handlowi dzikimi zwierzętami. Amerykańskie linie lotnicze JetBlue w 2016 r. zaczęły pokazywać pasażerom na pokładach filmy edukacyjne na temat nielegalnego handlu zwierzętami, a przewoźnicy promowi Royal Caribbean Cruises i Carnival zobowiązali się do prowadzenia edukacji załogi i pasażerów, by wyeliminować kupowanie nielegalnych produktów pochodzących z dzikich zwierząt.

Wielu z nas już wie, że zabronione jest przywożenie kości słoniowej, rogów nosorożca czy produktów z tygrysów. Możesz jednak nie wiedzieć, że wiele innych pamiątek stanowi zagrożenie dla dzikiej przyrody.

Dobrze jest zacząć od tych pytań:

  • Z czego wykonano ten produkt?
  • Skąd pochodzi?
  • Czy potrzebuję zezwolenia, żeby go przywieźć ze sobą?

Czerwona lampka powinna ci się zapalić, gdy natkniesz się na niżej wymienione przedmioty.

Produkty z żółwi morskich

Czy wiesz, że sześć z siedmiu gatunków żółwi morskich jest zagrożonych? Najlepiej jest całkiem unikać pamiątek z żółwi morskich, czyli biżuterii, spinek do włosów, instrumentów muzycznych, zupy z żółwia i żółwich jaj, produktów z żółwiej skóry i wszystkiego opisanego jako „szylkret”.

Wino z wężem

W Azji Południowo-Wschodniej nierzadko można znaleźć na sprzedaż butelki wina, w które włożono całego węża. Niektórzy wierzą, że wino ma właściwości lecznicze (nieprawda), a innym podoba się jego osobliwość. Prawda jednak jest taka, że jego produkcja jest okrutna i niehumanitarna. Takie wino często wyrabia się poprzez utopienie w alkoholu żywego węża. Niesie ze sobą także potencjalne ryzyko – raz na jakiś czas wąż nie umiera. Budzi się z alkoholowego snu i gryzie pijącego wino lub przenosi śmiertelnie niebezpieczne pasożyty.

Ptasie pióra

Może cię kusić, żeby przywieźć ze sobą jaskrawe pióro. W końcu jest lekkie i łatwe w transporcie. Bądź jednak ostrożny – w Stanach Zjednoczonych przywożenie piór większości dzikich ptaków jest zakazane. To samo tyczy się żywych i wypchanych ptaków, a także ptasich gniazd.

Koral i muszle

Jeśli będziesz odwiedzał nadmorskie społeczności, są spore szanse, że zobaczysz ludzi handlujących na targach lub przy ulicy wysuszonym koralem i muszlami. Łatwo je kupić, ale nie zawsze łatwo przywieźć je ze sobą. Tak jak klejnoty, pewne korale są „szlachetne” – są wyeksploatowane w takim stopniu, że znajdują się na liście zagrożonych gatunków. To dlatego wiele państw wprowadza ograniczenia dotyczące tego, co można wywozić. Nie daj się zaskoczyć na lotnisku. Jeśli bardzo chcesz kupić biżuterię z korala lub przywieźć tę znalezioną na plaży muszlę, najpierw zapoznaj się z przepisami w odwiedzanym kraju i upewnij się w stu procentach, że to, co kupiłeś lub znalazłeś jest tym, za co je bierzesz.

 

Kość morsa

W przeciwieństwie do wyżej wymienionych pamiątek, kość morsa powinna sprawić, że zapali ci się raczej żółta niż czerwona lampka. Zakup kłów morsa, grawerowanych (zwanych scrimshaw) lub rzeźbionych, jest legalny, ale tylko jeśli został wykonany przez rdzennych Alaskan. W razie wątpliwości amerykańska Federalna Komisja Handlu sugeruje poprosić o pisemne potwierdzenie autentyczności.

Autor: 
Rachel Bale, (Tłum. Ewa Ludera)
Dział: 

Reklama