Beduini kiedyś i dziś. Od plemienia koczowniczego do specjalistów turystyki.

Reklama

sob., 10/17/2020 - 13:21 -- MagdalenaL

Zachwycający świat Bliskiego Wschodu wypełniony jest intensywnymi barwami, relaksującą muzyką, aromatycznymi przyprawami, a wszystko spaja tradycja. Obyczaje w tej części świata są niezwykle ważne, a ich kultywowanie jest częścią życia mieszkańców krajów takich jak Egipt, Izrael, Jordania czy Maroko. W wielu z krajów Bliskiego Wschodu do dziś w tradycyjny sposób żyją plemiona koczownicze i półkoczownicze. Beduini to mieszkańcy Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, którzy nawet w dzisiejszym świecie pełnym nowości technologicznych, najlepiej czują się wśród natury – na pustyni i pod gołym niebem, czyli tak jak tradycyjnie ich przodkowie.

Arabskie słowo badū określa pustynię i zamieszkujące ją plemiona – stąd też wywodzi się nazwa Beduini. Członkowie tego plemienia w przeszłości żyli w trybie koczowniczym i półkoczowniczym. Pustynia była ich domem. Doskonale dostosowali się do ciężkich warunków panujących na arabskich pustyniach. Tradycyjni Beduini zajmowali się hodowlą wielbłądów, kóz i owiec. Przemierzali rozległe pustynne tereny, w celu znalezienia najlepszego miejsca na swoje pastwiska. Do historii przeszła ich niezwykła siła i wytrwałość. Niejednokrotnie walczyli z innymi plemionami o terytorium. W XVIII wieku budzili strach nie tylko wśród krajów na Bliskim Wschodzie i w Afryce, ale również wśród europejskich władców. Sam Napoleon Bonaparte opowiadał o Beduinach z wielkim szacunkiem: Są oni największą plagą Egiptu, ale nie można pominąć ich istotnej działalności, trzeba przyznać, że są oni niezbędni. Bez nich ten piękny kraj nie mógłby utrzymać łączności z Syrią, Arabią, oazami, królestwem Sennaru, Darfurem, Abisynią, Trypolitanią i królestwem Fazzanu. Bez nich transport do Nilu czy do Morza Czerwonego i z Kairu do Suezu byłby niemożliwy. 

Chociaż dziś tylko 2% Beduinów prowadzi koczowniczy tryb życia, ich przywiązanie do tradycji jest niezwykłe. Samo słowo „tradycja” ma dla członków tego plemienia niewiarygodną moc i uważane jest za jedno z najpiękniejszych słów w ich języku. Obyczaje beduińskie kultywowane są dziś na wiele sposobów. Znaczna część tej arabskiej ludności nadal mieszka w namiotach i zajmuje się hodowlą kóz, wielbłądów i owiec. Namioty najczęściej wykonywane są ze skóry tych zwierząt. Beduini, którzy zrezygnowali z życia w namiocie, najczęściej budują domy w pobliżu pustyni. Ich religią jest sunnizm, jednak w swoich wierzeniach szczególną uwagę poświęcają naturze. Beduini wierzą w złe i dobre duchy zamieszkujące pustynię, a szczególnym kultem otaczają księżyc. Inna ważną kwestią dla członków tego plemienia jest gościnność. Podróżnicy goszczący u rodziny beduińskiej mogą liczyć na niezwykle ciepłe przyjęcie. Gospodarze chętnie dzielą się ciekawymi informacjami na temat pustynnego życia, a także częstują tradycyjną kawą. Co ciekawe, goszczący u Beduinów turyści nie otrzymują jednej, a trzy filiżanki kawy, na znak wzniesienia trzech toastów – na cześć gościa, na cześć męstwa Beduinów, oraz za dobry nastrój. Innym obyczajem jest wspólne picie aromatyczne herbaty.

 


Beduin na pustyni Wadi Rum (fot. Natalia Szafraniec)

W dzisiejszych czasach znaczna część Beduinów pragnie nie tylko kultywować swoją tradycję, ale również rozpowszechniać ją wśród podróżników. Mieszkańcy pustyni świetnie sprawdzają się jako przewodnicy wycieczek. Turystyka dla wielu z nich jest dzisiaj najlepszym sposobem na zarobek. Beduini oferują szereg ciekawych atrakcji, takich jak noc na pustyni w tradycyjnych namiotach, kolacją pełną beduińskich potraw, wspólne wieczory z pokazem ich tańca i śpiewu, a także safari po pustyni. Beduini zawładnęli turystyką zwłaszcza w Jordanii, w okolicach Petry i pustyni Wadi Rum. Niewątpliwie są specjalistami w turystyce w tych rejonach - ich przywiązanie do pustyni i tradycji, a także chęć przekazywania swoich obyczajów sprawiają, że podróżowanie po krajach Bliskiego Wschodu pod przewodnictwem Beduinów to najlepsza decyzja.

Autor: 
Natalia Szafraniec

Reklama