Po co lecieć do Afryki, jeśli w Noord także możesz wybrać się na safari?

Reklama

pt., 04/16/2021 - 22:49 -- MagdalenaL

Zdjęcie: Pixabay

Organizatorka wycieczek Kim Nooyens (40) zamienia tymczasowo dalekie loty na Avontuur Dichtbij (Bliską Przygodę). W związku z tym oferuje safari kajakiem przez Noord.

Od lat organizuje Pani podróże do odległych miejsc. Teraz podchodzi Pani do tego inaczej.

“Podróże na przykład do Afryki czy Azji prawie całkowicie utknęły w martwym punkcie. Do tego zrównoważony rozwój zawsze był ważne dla mnie i mojej partnerki biznesowej Saskii. Zaczęłyśmy myśleć o przygodach, które nie wymagają długiego lotu; to jest nasza nowa organizacja turystyczna.

O jakich przygodach powinienem myśleć?

“Razem z IVN Natuureducatie opracowałyśmy na przykład pięciodniową wędrówkę przez Park Narodowy De Biesbosch, ale możesz też wybrać się na obóz kajakowy na terenie Parku Narodowego Weerribben-Wieden. Niskie zużycie CO2 jest istotne podczas każdej wycieczki, więc nie usiądziesz prędko na skuterze wodnym. To, jak bardzo przygodowe są wycieczki, jest zmienne. Podczas wędrówki przez park dzikiej przyrody Maashorst sypiasz w B&B i w domku turystycznym. Możesz stamtąd nota bene złożyć zamówienie z Thuisbezorgd. Jest też program, który przewiduje dwa dni życia w lesie i samodzielne szukanie dla siebie pożywienia.

Czy wszystkie wycieczki rozgrywają się na łonie natury?

“Próbujemy włączyć w to miasta. Pomyśl o safari kajakiem przez Amsterdam-Noord; to wydaje się naprawdę odległe. Wszystkie programy trwają maksymalnie siedem nocy i nic nie jest dalej niż sześć godzin jazdy samochodem, patrząc z perspektywy centrum Holandii. Jeśli korzystasz stamtąd z transportu publicznego, możesz wylądować nawet w Berlinie”.

Zostawia Pani za sobą specjalizowanie się w dalekich podróżach?

„Nie musi to być trzy razy w roku. Holandia liczy 21 parków narodowych, jest zatem dosyć do zobaczenia. Z długimi podróżami jest jak z alkoholem: są dozwolone z umiarem.”

 

 

Autor: 
Noor Lagendijk, tłum. Wiktoria Dzido

Reklama