Wojna Amsterdamu z turystami

Reklama

ndz., 05/26/2019 - 23:51 -- koscielniakk

Znany ze swojej tolerancji, wąskich domów i kanałów, Amsterdam drastycznie zmienia swoje stanowisko w stosunku do milionów odwiedzających go turystów.

Tolerancja osiągnęła swoje apogeum. Teraz miasto chciałoby, żeby turyści przestawili się na inne kierunki. Sfrustrowani mieszkańcy holenderskiej stolicy żalą się na nadmiar turystów. Amsterdam nie chce być drugą Wenecją.

Holendrzy oczywiście doceniają pozytywne aspekty turystyki, przynoszącej każdego roku zyski rzędu 82 mld euro, ale niepokoi ich fakt, że rosnące rzesze turystów niszczą ducha ich kosmopolitycznego miasta.

Podobnie jak Wenecja, czy inne popularne europejskie destynacje, Amsterdam stanął przed problemem "nadliczbowych turystów", co związane jest z tanimi przelotami. W przeciwieństwie do miast pracujących nad „systemem radzenia sobie”, Amsterdam zdecydował się postawić granice.

Holandia podjęła niedawno decyzję o zaprzestaniu turystycznej promocji swojej stolicy. Holendrzy chcą się teraz skupić na zarządzaniu miastem.

Strategia przyszłego rozwoju kraju opublikowana w raporcie "Perspektywa 2030" przewiduje podjęcie poważnych działań celem zahamowania zagrażającej Amsterdamowi fali turystów. Wykaz środków powstrzymujących dalszy rozwój turystyki jest imponujący. Głównie chodzi o to, by ukrócić lub wyeliminować atmosferę beztroskiej zabawy.

W ubiegłym roku został usunięty sprzed Rijksmuseum kultowy napis "I Amsterdam", ponieważ "przyciągał tłumy na bardzo ograniczoną przestrzeń". Dwumetrowe wyrazy przeniesiono w mniej znane miejsce, żeby wyprowadzić turystów jak najdalej od centrum.

Masowa turystyka ma negatywny wpływ na jeszcze jeden symbol miasta- tulipany. Kwiatowe plantacje w pobliżu Amsterdamu zawsze przyciągały wiosną olbrzymie rzesze turystów. Próbując zrobić dobre selfie ludzie niszczyli pola, stąd liczne instrukcje robienia zdjęć przy kwiatach.

Środki zostały podjęte i turystom zabraknie także ulicy Czerwonych Latarni, najbardziej znanej amsterdamskiej atrakcji. Od 1 stycznia 2020 roku zabronione zostanie zwiedzanie grupowe.

Amsterdam stał się popularny z wielu powodów, ale najbardziej z powodu swojej tolerancji i wolności. Prostytucję zalegalizowano tam 20 lat temu. Oficjalnie narkotyki są zabronione, ale władze otwarcie to ignorują i nie oskarżają nikogo, kto ma przy sobie mniej niż 5 g na potrzeby własne. Holandia, jako pierwszy kraj na świecie, zalegalizowała małżeństwa tej samej płci.

 

Autor: 
Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 

blic.rs

Dział: 

Reklama